Strona główna /  Artykuły Ubezpieczeniowe /  Wiadomości ubezpieczeniowe /  Ubezpieczeniowe perspektywy dla branży budownictwa drogowego w Polsce

Ubezpieczeniowe perspektywy dla branży budownictwa drogowego w Polsce

Lut 24 2013

Rok 2013 będzie czasem wyzwań dla większości firm działających w Polsce, w tym w szczególności dla firm z szeroko pojętej branży budowlanej. W drugiej połowie 2012 roku byliśmy świadkami spektakularnych upadłości, między innymi PGB SA wraz Hydrobudowa Polska SA. Z danych Coface Poland wynika, iż ogółem w 2012 zbankrutowało w naszym kraju 877 firm – o 1/5 więcej niż w 2011 r. i jest to najgorszy wynik od 8 lat.

Głównie dwa sektory są odpowiedzialne za ponad 20 procentowy wzrost liczby bankructw: branża budowlana oraz handel detaliczny. Sądy w pierwszym z sektorów w 2012 r. ogłosiły upadłość 218 podmiotów, co stanowi 53% wzrost rok do roku, w przypadku handlu detalicznego ogłoszono upadłość 208 firm, to jest o ponad 15% więcej niż w 2011 r.

Według szacunków ekonomistów KUKE SA, zdecydowana większość upadłości dotyczy spółek. KUKE przewiduje, że najgorszym okresem w 2013 roku okaże się I kwartał. Ciężkie czasy czekają przede wszystkim branżę budowlaną, ale problem dotyczy również przemysłu meblarskiego i farmaceutycznego. Niniejszy artykuł poświęcony jest branży budowlanej, którą dotknął największy procentowo wzrost liczby upadłości w 2012 r.

W latach 2009 – 2012 realizowano w Polsce wiele inwestycji. Budowaliśmy przede wszystkim infrastrukturę drogową oraz stadiony na Euro 2012. Wiele kontraktów okazało się nierentownych lub o niewielkiej rentowności. Niektóre z nich były źle rozliczane, czasami również zamawiający opóźniali się z płatnościami. Część inwestycji nie została jeszcze zakończona, co powoduje, iż wykonawcy mają obecnie problemy zpłynnością, Dzieje się tak dlatego, że większość kontraktów przewiduje zasadniczą część płatności za wykonane roboty po ostatecznym odbiorze prac.

Problemy finansowe firm nie mogą umknąć uwadze ubezpieczycieli, którzy ostrożniej niż dotychczas oceniają je przy rozpatrywaniu wniosków o gwarancje ubezpieczeniowe. Każdy z ubezpieczycieli dokonał przeglądu posiadanego portfela klientów, skutkiem czego dla wielu firm wstrzymano udzielanie gwarancji lub też podmioty ubiegające się o nie zmuszone są do złożenia dodatkowych zabezpieczeń rzeczowych. Spośród form zabezpieczenia swoich roszczeń regresowych zakłady ubezpieczeń preferują na pierwszym miejscu hipotekę. Do historii przechodzi zabezpieczanie gwarancji samymi wekslami in blanco, szczególnie gdy firma posiada niewielki majątek, lub też jego wycena budzi wątpliwości.

Zmniejsza się przy tym portfel zamówień dla firm budowlanych z branży drogowej. Zgodnie z zapowiedzią Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, w 2013 r. do użytku ma zostać oddanych około 400 km nowych dróg, przy czym w budowie ma być około 700 km. W 2012 r. do użytku oddano ok. 650 km dróg, trzeba jednak od razu zaznaczyć, iż wiele spośród dróg, które zostaną oddane do użytku w 2013 roku, miało zostać zakończonych w roku ubiegłym. Na inwestycje drogowe GDDKiA planuje wydać w tym roku 18 mld zł, z czego 15 mld zł ma być przeznaczonych na budowę dróg, 565 mln zł na ich remonty i przebudowy a 1,3 mld zł na utrzymanie już wybudowanych.

W bieżącym roku zmniejszeniu ulegnie również zapewne ilość inwestycji drogowych, za które odpowiada samorząd terytorialny. Spowodowane jest to faktem, iż rząd w 2013 r.. na program budowy i przebudowy dróg lokalnych tzw. „schetynówek” przeznaczy 0,5 mld zł, a nie, jak planowano wcześniej, 1 mld zł. Do końca 2015 roku ma zostać przebudowanych, zbudowanych i wyremontowanych do 6,8 tyś km dróg lokalnych, podczas gdy w latach 2009-2011 w ramach programu zmodernizowano ponad 8,2 tyś km dróg powiatowych i gminnych. Eksperci szacują spadek wartości rynku w 2013 r. na 20-30 procent.

Zmniejszenie środków jednostek samorządu terytorialnego będzie skutkować zmniejszeniem portfela zamówień, co może przełożyć się na jeszcze bardziej zaciętą walkę cenową pomiędzy uczestnikami przetargów. Wątpliwe, aby przełożyło się to na zwiększenie rentowności wykonawców, w szczególności gdy w większości przetargów jedynym kryterium wyboru oferty jest cena.

W bieżącym roku będziemy świadkami restrukturyzacji podmiotów z branży budowlanej – nie tylko firm zajmujących się generalnym wykonawstwem inwestycji, lecz również dostawców. Bez niej zapewne nie uda się uniknąć kolejnej fali upadłości firm. Które z nich przetrwają ? Czas pokaże.